Nadzienie z soczewicy i marchewki

Wartości odżywcze na 1 porcję/szt.

  • 471 kcal
  • 16g białek
  • 14g tłuszczów
  • 66g węglowodanów

Sposób przygotowania

Najpierw ugotuj soczewicę: włóż ją do mniejszego garnka, wlej 300 ml wody i doprowadź do wrzenia. Następnie zmniejsz ogień do małego i gotuj soczewicę, aż będzie „al dente" (około 20 minut).

W międzyczasie przygotuj jajko z siemienia lnianego: łyżeczką wymieszaj zmielone siemię lniane z 55 ml wody i odstaw na co najmniej 10 minut.

Gdy soczewica będzie ugotowana, pozostaw ją do ostudzenia (20 minut) i przygotuj pozostałe składniki: Na patelni rozgrzej oliwę z oliwek, następnie dodaj cebulę, marchewkę i czosnek i smaż na średnim ogniu, aż cebula się zeszkli (około 3–4 minuty).

Do większej miski włóż chleb, mieszaninę z patelni, ostudzoną soczewicę, jajko z siemienia lnianego, natkę pietruszki, drożdże odżywcze i dopraw solą i pieprzem. Całość zalej bulionem – dodawaj go stopniowo. Nie chcesz go za dużo (chleb byłby wtedy zbyt wilgotny) ani za mało (nadzienie byłoby suche). Musisz więc uważać, żeby chleb był w dotyku bardzo wilgotny, ale bulionu z niego nie wypływał ani nie kapał po lekkim uciśnięciu. Tak przygotowaną mieszaninę pozostaw na 10 minut na blacie kuchennym.

W międzyczasie nagrzej piekarnik do 200 °C, przygotuj naczynie żaroodporne z pokrywką (25 cm × 15 cm) i wyłóż je papierem do pieczenia.

Po odleżeniu przenieś mieszaninę do naczynia żaroodpornego, przykryj pokrywką (jeśli nie masz pokrywki, użyj folii aluminiowej), wstaw do nagrzanego piekarnika i piecz przez 40 minut w 200 °C. Następnie zdejmij pokrywkę, zmniejsz temperaturę do 180 °C i piecz kolejne 15–20 minut, aż chleb będzie przyrumieniony na złoto przy brzegach. Nadzienie podawaj jeszcze gorące.

* Jeśli nie masz pod ręką bulionu, zastąp go ekologiczną kostką bulionową warzywną. Rozpuść ją w 250 ml wrzącej wody i pozostaw do ostudzenia.

Nasza rada

Jeśli masz świeży chleb i chcesz od razu przygotować nadzienie, wstaw go do piekarnika na 10–15 minut w 180 °C, żeby wysechł i dzięki temu lepiej wchłaniał bulion, a tym samym miał lepszy smak.